gg

GRY

wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział XV

    ~  Laura  ~ 
          Siedziałam z Klarą w salonie. Śmiejąc się do łez. Nawet nie wiem z czego. 
- Yyyy... cześć. - powiedział Liam pół szeptem tak jak by nie chciał nam przeszkadzać. Przestałyśmy się śmiać. Kiedy Liam miał już wyjść, Klara podbiegła do niego.
- Zaczekaj! - krzyknęła miała w ręku długopis. Podwinęła mu rękaw od szarej bluzy. I zaczęła coś pisać. Kontem oka widziałam że Liam zaczął się rumienić. Po czym Klara zamknęła drzwi. 
- Co ty mu napisałaś? - zapytałam zafascynowana
- Numer telefonu. - powiedziała lekko się rumieniąc - To był spontan. 
- Ty szalona. - uśmiechnęłam się - Idę do Zayna zobaczyć jak się czuję. - powiedziałam idąc schodami. Zapukałam do pokoju. Po czym weszłam do środka. Na łóżku leżał Zayn trzymając białą kartkę. A obok niego leżały parę książek i płyt. Zayn nie oderwał wzroku od kartki. 
- Wszystko w porządku? - zapytałam lekko zdezorientowana. Zayn nie odpowiedział tylko podał mi kartkę. To był list. Usiadłam koło Zayna na łóżku i zaczełam czytać. 


Drogi Zaynie! 

      Na wstępie chcemy Cię przeprosić za kłótnię. Wiem że jesteśmy jak bracia, ale no cóż bracią też może się zdarzyć kłótnia. Odwiedzili byśmy cię wszyscy razem ale gościu od Modestu nas teraz strasznie tyra. I nie wiem dla czego zaczoł na nas coraz bardziej naciskać. Mnie na Kendall. Louisa na Eleanor. Ostatnio zmusił mnie do tego żebym poszedł z Kendall do łóżka. Zrobił to po tym jak nie wróciłeś na noc. 
     Chcę Ci opowiedzieć jak było ze zmuszeniem do tego... Więc było to tak. Kiedy nie wróciłeś na noc. Przyszła do nas sekretarka sprawdzić czy wszyscy jesteśmy. Kiedy zobaczyła że Cię nie ma od razu zadzwoniła do szefa Modestu. Przyszedł do nas. I zaczął krzyczeć że zniszczymy jego pracę czy dorobek życia ( tylko że nie użył słowa zniszczymy ). Zadzwonił po Kendall. I kazał mi do niej iść na noc by to zrobić. Reporterzy siedzieli na drzewie i w trakcie tego... robili nam zdjęcia. Teraz muszę się ukrywać z pisaniem tego listu. To samo chce zrobić z Louisem i Eleanor, i z Tobą i Perrie. Wiec proszę cię nie wracaj do nas. Zostań tam. 

                                                                                                                Harry 
                                                                                                                       Styles 



    Odłożyłam list zdziwiona i zdezorientowana. Zayn wyglądał podobnie do mnie. Przytuliłam się do niego. odwzajemnił uścisk. Spojrzałam na filmy, które leżały tuż obok. 
- Może odreagujemy to? Obejrzymy jakiś film? - zapytałam nawet nie próbując uwolnić się z objęć Zayna. 
- No dobrze. A co chcesz obejrzeć? - zapytał tak niby od nie chcenia ale wyczułam trochę radości w głosie.
- Nie wiem wybierzesz coś? Może coś z tego co Liam ci dzisiaj dostarczył? - Zapytałam po czym zaśmiałam się 
- Dobrze. - odpowiedział Zayn śmiejąc się razem ze mną. Wziął pierwszy film chyba nawed nie patrząc co bierze. Włączył. Byłam dosyć zmęczona. Wtuliłam się w tors Zayna. Zayn objął mnie. I automatycznie zasnełam.
_________________________________________________________________________________

    Hej! Postanowiłam zrobić  " notatkę ".  Więc tak. Nie wiem czy ktoś to czyta. Jeśli czytasz możesz skomentować? Bo tracę wiarę że ktoś to czyta. A jeśli już ktoś to czyta to czy mu się podoba. Podoba ci się skomentuj. Teraz chyba będę pod każdym rozdziałem robić notatki. Nie mam po prostu motywacji żeby pisać dalej. Jeśli czytasz to skomentuj, nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy. Okej chyba wystarczy. Tym co czytają dziękuje! ;> 
Kocham was Directioners ♥