Rozdział VIII
Obudził mnie dzwonek do drzwi. Ruszyłam do drzwi. Byłam rozczochrana i zaspana. Kiedy otworzyłam drzwi zobaczyłam stoliczek nakryty białym obrusem, na którym były cztery nakrycia i kwiaty. Nagle zza ściany wyskoczył Harry i Zayn. Jeszcze trochę i bym zawału dostała.
- Hej chyba nie obudziliśmy? - zapytał speszony Harry
- No Klara jeszcze śpi ja też teraz spałam, na ale widzę że przyszliście nas obudzić. A wogulę która jest godzina?
- Jest 11.
- Już? Może wejdziecie?
- Dobrze.
- Tu jest salon, zostańcie tu chwile pójdę po Klarę.- poszłam do pokoju Klary
- Klara! Wstawaj trzeba się ogarnąć! Harry i Zayn przyszli! - Klara nagle otworzyła oczy i z niedowierzaniem na mnie patrzyła - trzeba się ogarnąć! - Klara wstała i pobiegła w stronę szafy.
Ja też wręcz biegłą do szafy. Ja Wybrałam ten zestaw:
Umalowałam się i poszłam do chłopaków, Klara wybrała taki zestaw:
Weszłam do salonu
- Hej długo czekaliście?
- Nie. Ale mam nadzieje że śniadanie nie wystygło. - powiedział Harry
- Przynieśliście nam śniadanie? - zapytała Klara
- Tak. - odpowiedział Harry
- To może zjemy? - powiedziałam
- Usiądziecie?
- Jasne - powiedziałam ja siedziałam między Zaynem a Klarą. Na śniadanie nam dali jajecznice ze szczypiorkiem i sok pomarańczowy. Niestety Zayn i Harry musieli uciekać na próbę. Ale obiecali że zadzwonią.
.jpg)
.jpg)

