gg

GRY

poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział V 


                  Wyszłyśmy z samolotu, Fabian szedł za nami. Patrzymy a na lotnisku stoi kobieta z kartką,  na której jest napisane Polska. Podeszliśmy do kobiety
- Pani tu po nas?
- A wy z Polski? 
- Tak, my na wymianę.
- To ja po was. Chodzcie za mną do samochodu. - poszliśmy za kobietą, samochód zatrzymał się przed tym   domem .
 
Najpierw myśleliśmy że to żart, ale pani powiedziała 
- No wychodźcie, to wasz dom. - wyszliśmy z samochodu dom był piękny, jak sami widzicie. Weszliśm do domu i ujrzeliśmy salon 
 
W salonie był również kominek .
Poszliśmy po schodach na górę. Najpierw kobieta pokazała nam sypialnie. Pierwsza to ta
- Ej Klara, Ja biorę ten pokój.
- Spoko. 
- A to jest druga sypialnia - kobieta zaprowadziła nas do sypialni obok 
- Ja biorę tą - szepnęła Klara
- Spoko
- A to jest ostatnia sypialnia
- Dobrze teraz kuchnia.
Jeszcze pokazała nam łazienkę ale tego wam nie będę pokazywać.

Rozdział IV 


              Na lotnisku byłyśmy o 6:50 i akurat gdzieś za pięć minut wchodziliśmy do samolotu. Wszystkie       ,, koleżanki'' odprowadziły Fabiana. Przemyślałam to wszystko co wczoraj się stało i postanowiłam go nie unikać tylko nie zwracać na niego uwagi. Weszłam pierwsza do samolotu, lecieliśmy drugą klasą po trzy miejsca ja miałam miejsce 45 akurat przy oknie, Klara siedziała na środku między mną a Fabianem.  W samolocie było wi-fi. A ja i Klara zabrałyśmy ze sobą laptopy. Klara weszła na stronę o swoim ulubionym zespole One Direction. Ona ich Kocha.
- Jak oni mają na imię?- zapytałam
- To jest Harry, - wskazała na chłopaka z bujnymi kręconymi włosami - to jest Liam i Louis a to jest Zayn i Niall - nie powiem są przystojni, nawet bardzo. Myślałam o nich i zasnęłam. Poczułam szarpanie, obudziłam się. Zobaczyłam Klarę.
- Jesteśmy w Londynie zaraz będziemy lądować 
- W Londynie? 
- Tak. Wyjrzyj przez okno. - wyjżałam i zobaczyłam
 
- O Jezu jesteśmy w Londynie! Czy to big Ben ?
- Tak zapinaj pasy bo lądujemy.

niedziela, 27 października 2013

Rozdział III

          Przyszedł czas wylotu Klara musiała u mnie zanocować, bo jej rodziców nie ma w domu i nie miał by jej kto zawieść na lotnisko. Lot był o 7:10 więc o 6:00 albo i wcześniej trzeba było wstać. Ja sobie zaplanowałam że wstanę równo o 6:00. Ustawiłam na tą godzinę budzik w telefonie, w dwóch zegarkach żeby na pewno wstać. Kiedy budzik zadzwonił wstałam zaczęłam budzić Klarę. Klara nie chętnie wstała. Ja ubrałam się tak
 
                 A Klara tak 
  Uznałyśmy że to dobre zestawy. Poszłyśmy się ogarnąć. Zeszłyśmy do kuchni wypić kawę. Moja mama zaraz do nas dołączyła. Weszłyśmy do samochodu tata wziął bagaże. Usiadłyśmy wygodnie i pojechałyśmy na lotnisko.

Rozdział II 

             Poszłyśmy na zakupy, chodziłyśmy po sklepach. A tu nagle grupka naszych ,, koleżanek'' ze szkoły.
- O, hej co za niespodzianka. - powiedziała jedna z nich 
- No faktycznie. Co tutaj robicie? - zapytała Klara z udawanym zaskoczeniem
- A robimy zakupy z Fabianem. Na tą waszą wymianę 
- Wy z Fabianem? - zapytała Klara za zdziwieniem, a ja poczułam jakby coś we mnie pękło. No bo przecież jeszcze nie dawno byliśmy razem, pewnie dalej byśmy byli gdyby nie to że na imprezie przyłapałam go w toalecie z ,, przyjaciółką''. Dziewczyny dalej gadały a ja stałam zamyślona nie odzywając się. Nagle usłyszałam 
- Hej Laura! Wy też robicie zakupy na tą wymianę? - odwróciłam się i zobaczyłam Fabiana obwieszonego torbami 
- No tak. - odpowiedziałam po przypomnieniu o co zapytał i ruszyłam w stronę sklepu. Klara poszła za mną wzięłam jakąś pierwszą lepszą bluzkę i poszłam do przymierzalni. Usiadłam i poszły mi łzy. Klara zapukała do przymierzalni powiedziałam przez łzy że jest zajęte, Klara weszła i zobaczyła że płaczę. Zaczeła mnie pocieszać że on jest tego nie wart. Nie jest warty nawet twojej jednej łzy. To on ma cierpieć a nie ty. Zobaczysz spotkasz tego jedynego. I to właśnie może na wymianie. 

środa, 9 października 2013

Rozdział I

( w szkole )

      Kiedy dowiedziałam się, że mam jechać z Klarą na miendzy narodową wymiane uczniów, myślałam że się przesłyszałam. Klara, która siedziała wtedy obok była tak samo zaszokowana jak ja.

- Ciekawe gdzie nas wyślą? - zapytała zamyślona Klara
- Niewiem albo do Niemiec albo do Wielkiej Brytani... - Klara nie pozwoliłam mi skończyć
- Ej mamy w szkole niemiecki i angielski, więc wyślą nas albo do niemiec albo do Wielkiej Brytani!- krzykneła Klara
- Przecież przed chwilą to powiedziałam! Dobrze że jesteśmy takie dobre z tych dwóch przedmiotów- ucieszyłam się- Ale mieli wysłać trójkę uczniów, ciekawe kto jeszcze jedzie.- przez chwile zapadła cisza, ale po chwili podbiegł do nas Fabian
- Hej! Nie zgadniecię kto jedzie z wami na wmianę! - Krzynął pełen entuzjazmu
- Niech zgadne ty? - powiedziała lekko zażenowana Klara
- No a wiecie gdzie jedziemy?
- A ty wiesz? Tbie powiedzieli? No właśnie nam też nie... - zarzuciłam włosami w strone drzwi damskiej toalety, Klara zrozumiała o co mi chodzi i ruszyłyśmy w strone toalety gdy tylko drzwi się zamkneły
- Nie wieże że on też musi jechać! - Krzyknełam
- No widzisz...
- Co jest? - zapytałam bo coś mi tu nie gra
- No nic... - Klara stała i poprawiała makijaż
- Mów... - warknełam
- No... Dawałam mu korepetycje z obu przedmiotów najwyraźniej musiał coś wcześniej podsłuchać i się dowiedzieć
- Masakra! Dobra chodź trzeba iść na angielski - i ruszyłyśmy w strone schodów na parter.
    Przez całą lekcję myślałam co by ze sobą wziąć na tą wymianę. Uznałam,  że trzeba iść na zakupy. Na szczęście  mam jeszcze 700 zł z urodzin. Nagle zadzwonił dzwonek. Podeszłąm do Klary
- Trzeba iść na zakupy!
- Po co? Przecież wszystko mamy.
- A co zabierzesz na wymianę?!
- Faktycznie!
- Ja mam jeszcz 700 zł z urodzin a ty?
- Ja mam chyba 500 zł z wakacj jak poszłam na truskawki. - znowu zadzwonił dzwonek, zdałyśmy sobie sprawe, że to była nasza ostatnia lekcja.Poszłyśmy w strone szafek. przebrałyśmy buty, i Klara mnie odprowadziła.

wtorek, 8 października 2013

                   Bohaterowi:




              - Fabian(były Laury) 
                Lat 17, wzrost 180m


                              - Laura Lat 17 wzrost 173
                                           


                                - Klara lat 17 wzrost 170 ( przyjaciółka Laury)
                                                  Będe pisać z perspektywy Laury