Rozdział V
Wyszłyśmy z samolotu, Fabian szedł za nami. Patrzymy a na lotnisku stoi kobieta z kartką, na której jest napisane Polska. Podeszliśmy do kobiety
- Pani tu po nas?
- A wy z Polski?
- Tak, my na wymianę.
- To ja po was. Chodzcie za mną do samochodu. - poszliśmy za kobietą, samochód zatrzymał się przed tym domem .
Najpierw myśleliśmy że to żart, ale pani powiedziała
- No wychodźcie, to wasz dom. - wyszliśmy z samochodu dom był piękny, jak sami widzicie. Weszliśm do domu i ujrzeliśmy salon
W salonie był również kominek .
Poszliśmy po schodach na górę. Najpierw kobieta pokazała nam sypialnie. Pierwsza to ta
- Ej Klara, Ja biorę ten pokój.
- Spoko.
- A to jest druga sypialnia - kobieta zaprowadziła nas do sypialni obok
- Ja biorę tą - szepnęła Klara
- Spoko
- A to jest ostatnia sypialnia
- Dobrze teraz kuchnia.
Jeszcze pokazała nam łazienkę ale tego wam nie będę pokazywać.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz