gg

GRY

niedziela, 27 października 2013

Rozdział III

          Przyszedł czas wylotu Klara musiała u mnie zanocować, bo jej rodziców nie ma w domu i nie miał by jej kto zawieść na lotnisko. Lot był o 7:10 więc o 6:00 albo i wcześniej trzeba było wstać. Ja sobie zaplanowałam że wstanę równo o 6:00. Ustawiłam na tą godzinę budzik w telefonie, w dwóch zegarkach żeby na pewno wstać. Kiedy budzik zadzwonił wstałam zaczęłam budzić Klarę. Klara nie chętnie wstała. Ja ubrałam się tak
 
                 A Klara tak 
  Uznałyśmy że to dobre zestawy. Poszłyśmy się ogarnąć. Zeszłyśmy do kuchni wypić kawę. Moja mama zaraz do nas dołączyła. Weszłyśmy do samochodu tata wziął bagaże. Usiadłyśmy wygodnie i pojechałyśmy na lotnisko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz