gg

GRY

czwartek, 23 stycznia 2014

Rozdział XI

    Weszliśmy do centrum handlowego. Zayn zobaczył że nie ma tu żadnych ładnych damskich kurtek.
- Laura? A może chcesz zatrzymać tą kurtkę?
- Ale ona pewnie dużo kosztowała. Nie mam z czego ci oddać.
- Nie musisz oddawać.
- Ale jak to? Przecież ty masz pewnie inne wydatki. I po co masz wydawać pieniądze na taką prostą dziewczynę jak ja?
-Co?! Dobra koniec tematu. Zatrzymasz tą kurtkę. Tylko kupię ci spodnie i sobie kurtkę. - powiedział stanowczo Zayn. Ja już nic nie odpowiedziałam. Zayn znalazł takie same spodnie jak dzisiaj miałam na sobie. Sobie kupił kurtkę taką zwykłą czarną. Wyszliśmy z centrum.
- Ile mam ci oddać za spodnie?
- Nic nie chce. Musiałem się z tobą spotkać. - powiedział wzrok spuszczając na ziemie
- Co się stało? - powiedziałam, zapadła cisza. Spojrzałam na Zayna. Głowe miał spuszczoną a z oka spłyneła łezka. - Zayn chodz usiądziemy. - Zayn nic nie odpowiedział usiadł na ławce. Usiadłam obok
- No więc dzisiaj się pokłóciliśmy z chłopkami... - powiedział Zayn
- Wy? Czemu? Co się stało?
- No więc tak... Słyszałaś o połączeniu Harrego i Louisa ?
- No tak to Larry.
- Więc Larry jest prawdziwy... Ale musimy wszyscy to ukrywać bo Modest... A Harry i Louis chcieli o tym powiedzieć. Ale wiemy że ludzie nie tolerują takich rzeczy... I pewnie rozpadnie się zespół... A ja i Perrie to też pomysł Modestu. I Harry miał tego dość i chciał o tym wszystkim powiedzieć ale Liam mu nie pozwolił i tak od słowa do słowa i się pokłuciliśmy. I po  prostu   nie chce wracać na razie do studia.
- Możesz zanocować u nas. Ja prześpię się w salonie a tobie pościele u mnie.
- Nie jak już to ja zanocuje w salonie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz